- Ale jestem przyjaciółką.

konto bankowe. Nie pomyślała pani o tym, prawda? On wciąż ma
na autostrady podczas Bursztynowego Alarmu. Odnajdujemy ludzi, na
głośno.
zeznawać przeciwko niej? Nie wiem.
Jest bardzo podejrzliwy.
oczu - odparł Diaz wciąż tym cichym, łagodnym głosem. - Pocięłaś

fryzurach.
zapominała o tej różnicy. On nie grał po stronie dobra.
czekać cierpliwie, godzinami, na wizytę u doktora. Poza tym był
dreszczy. Prawie zapomniała o chłodzie i przemarznięciu, choć wciąż
przybity świadomością, że jego żona pomagała mordercom w tak
dobrze zabić, zamiast pozbawiać przytomności. Teraz, po rozmowie z
niewielkie ukojenie w patrzeniu na histeryczną radość matki z od

Pierce'a. Biedak nie wie, z kim naprawdę ma


Ten głos. Skądś go znała! Ale była tak spanikowana, że nie
Poczuła jakiś ruch w pobliżu, Diaz wsparł się na łokciu, nachylił

płaskich nadbrzeżnych kamieniach.

i Christophera. Jasne?
jak poprzedniego wieczoru. - Jest pani urocza.
– W porządku. W takim razie wszystko załatwione. Zaufam

zobaczyła. Może ukrył się w studzience ściekowej? Albo wczołgał

– Cieszę się, że jedziesz. Chcesz, żebym ci pomogła ułożyć
- Zwykle nie mam czasu - przyznała Jennifer, odwracając
przyjaciela, Astina Hovartha, earla Kingsfeld, pokazał